Jamniki, choć małe, mają równie duże potrzeby, jak psy o nieco większych gabarytach. Te potrzeby muszę być realizowane bez względu na miejsce zamieszkania. Szczególnie wtedy, kiedy musimy się troszkę więcej nagimastykować.

Jamnik w bloku? Brzmi banalnie. Mały, kompaktowy. Bierzemy pod pachę i wychodzimy na spacer. Może mieszkać w małej kawalerce, bo jego legowisko nie zajmuje dużo miejsca. Ale, ale! Jest kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, jeśli nie mieszkamy w parterowym domu z dużym ogrodem.

Schody
To problem tak samo właścicieli piętrowych domów, jak i mieszkań w blokach. Jeśli mieszkamy wysoko, pamiętamy o znoszeniu psiaka na dół. Nie pozwalajmy mu na schodzenie i wchdozenie (szczególnie wchodzenie!) po schodach - jego kręgosłup podziękuje nam za troskę. Nie każdy blok wyposazony jest w windę, dlatego warto mieć to na uwadze, szczególnie, jeśli mamy więcej niż jednego psiaka.

Zachowywanie czystości
Częśc wspólna w blogu - nie ma przebacz! Pamiętajmy aby po naszym jamniku sprzątać. Nie poderzjewamy Waszych parówkowatych o załatwianie tam potrzeb fizjologicznch, ale ubłocone łapy po powrocie ze spaceru mogą narobić niezłego bałaganu...

Podobnie sprawa ma się w przypadku sprzątania po psie na dworze. Róbmy to! Koniecznie!

Ruch
Mieszkańcu bloków nie mają komfortu ogródka. Jamnik, który mieszka w domu, może wybiegać się w ogrodzie. Temu, który pomieszkuje w bloku, zapewnijmy dawkę ruchu. Tak, by się zmęczył, pobiegał i... nie utył. ;)

Szczekanie
Jamniki to głośne stwory i lubią dokazywać w tym temacie. Jeśli zależy nam na dobrych relacjach z sąsiadami, a nasz psiak nagminnie szczeka - rozważmy pomoc behawiorysty. Głośny pies jest też problematyczny dla samych domowników, bez względu na miejsce zamieszkania. Czasem jamnik nauczony jest "darcia się" o byle co, a czasami... taka jego natura. I kropka!

Stosunek do obcych
W domu łatwiej nam filtrować ilośc spotykanych ludzi, co najwyżej pies porządnie obszczeka listonosza za płotem. W bloku spotykamy sąsiadów i innych przybyszy. Jeśli nas pies wybitnie obcych nie lubi, pilnujmy go, aby nie stało się nic nieproszonego... Są tez tacy, którzy psów nie lubią. Mogą oni być dla nas niemili, problematyczni wręcz. Nie ma co wdawać się z nimi w pyskówki. Jeśli nie naruszamy regulaminu wspólnoty - nie mamy się o co martwić.

Trutki
Zmora psiarzy... Regularnie słyszy się o trutkach rozrzuconych na osiedlowych trawnikach. Uważajmy, patrzmy, nie dawajmy psu nieczego jeść na dworze. A jeśli się zdarzy - obserwujmy! Szybka reakacja może uratować życie!

Obecność
Bądźmy. Nie zamykajmy psa na całe dnie w domu. Jamniki to towarzyskie psy, potrzebują naszej obecności. Przez osiem czy dziesięć godzin naszej codzienniej nieobecności pewnie sobie śpią, ale potem należy im się nasze "bycie". To problem wszystkich nas. Często jednak "blokowi ludzie" mają szybsze tempo życia. Jest to jednak zwykła statystyka, ten problem może dotyczyć każdego z nas.

A Wy? Gdzie mieszkacie ze swoimi psiakami? I jak radzicie sobie z trudami "życia na blokowisku"?