Każdy jamnikolub z pewnością kiedyś usiadł, popatrzył na swojego psa i pomyślał: To tylko ja jestem taki pokręcony na punkcie mojego pupila? A potem dołączył do Klubu Jamników! W grupie na Facebooku codziennie dodawanych jest mnóstwo jamniczych zdjęć, opisów, komentarzy, ochów i achów. Czasami zdarza się tak, że to wszystko nabiera rozpędu i... wychodzi poza grupę!

Jamnicze spacery to już tradycja na Śląsku. Tym razem, jamniczy trop podjęła Warszawa, lecz była ona tylko punktem zbioru! Piętnastego maja, w słoneczną niedzielę, w samo południe w Parku Krasińskich spotkali się jamnikomaniacy z całej Polski! Niektórzy przyjechali pociągiem, inni - samochodami. Byli też tacy, którzy są warszawiakami z urodzenia. Pochodzenie jamnika nie miało znaczenia, a ilość znanych, psich mordek na tym spotkaniu zaskoczyła każdego!

Kto był? Był znany z wywiadu Piksel. Urocza, najmłodsza uczestniczka - Kropeczka. Długowłose Rolka i Nesca. Była przytulona do swojej pańci Broszka. Szalona, szczekająca z piłką w pyszczku Gabi. Do stolicy dotarła też Zula, która wygrałaby konkurencję na najgłębiej wykopane dołki. Ach, było też mnóstwo szostkowłosej miłości! Szyper, Sztorm, Trufla... Byli też tacy, którym wydaje się, że są jamnikami, ale serducha mają prawdziwie jamnicze! Aż trudno wymienić imiona wszystkich psów, które radośnie integrowały się na psim wybiegu! Lecz podziwiamy wszystkie, są wspaniałe.

Uczestnicy spaceru zadbali o wszystko - od pięknego banneru, który pozwolił się zebrać w jednym miejscu.

Przez ciasteczka - dla niskopodłowowych miłości i Panstwa Dużych. Aż po to, aby spacer był czymś więcej niż zwykłym spotkaniem! Stworzono przyjazną atmosferę, a w dodatku każdy przyniósł coś dla tych jamniorów, które dopiero poczują smak i zapach kochającego domu. Chodzi oczywiście o dary dla Fundacji Jamniki Niczyje. Kocyki, obróżki na kleszcze, szelki i smycze... Tak niewiele potrzeba aby zrobić coś dobrego.

1

2

 

Mijają godziny, a uczestnicy wspominają... i wspominają. Mnóstwo zdjęć, zaproszeń do znajomych, ciepłych pozdrowień. Opowieści, żartów i ciekawych uwag. Jedną z nich, była ta o starszej pani, która przyszła popatrzeć. Przed laty jej kochany jamnik odszedł, a ona pojawiła się z pluszowym jamniczkiem. To wzruszająca historia, która spotkała się z żywym odbiorem klubowiczów. Dziś klubowicze chcą starszą panią odnaleźć i podzielić z nią jamniczą pasję. Macie wielkie serca!

A że jamniki to psie gwiazdy, przypominać nie trzeba? Były i media. Były zapowiedzi w gazecie i krótka relacja po. I niedosyt! Bo takich spotkań chce się więcej! A one oczywiście będą - ogłaszamy je TUTAJ.

.13177051 1144967518858977 5401201699788149464 n

13241353 283185995354136 3325989797544165145 n

 

Teraz, po krótkiej lekturze, zapraszamy do obejrzenia galerii i dziękujemy za nadesłanie tylu pięknych zdjęć!

 

 

Autorzy fotografii: A.Gajewska, E.Bobis, M.Wertz, S.Zając, A.Zmora, A.Jawoszek, J.Kremzer