Ludzie, o których warto pisać: Malarka Jamniczej Duszy - Nika Jabłońska

Nika Jabłońska to bardzo uzdolniona artystka, absolwentka wydziału malarstwa na Akademii Multimedialnej w Gdańsku.

Nika oprócz Pasji tworzenia ma jeszcze drugą – miłość do jamników.

W jej pracach często pojawia się motyw psa – jamnika, którego autorka zawsze przedstawia w sposób sielankowy,

idealny wpisując jego wizerunek w rozmaitą stylistykę i konwencję.

Nika przekazała Fundacji Jamniki Niczyje dwie swoje prace i tak zadzierzgnęła się znajomość miedzy nami.

To osoba uzdolniona, operująca nietuzinkowa wyobraźnią lecz przy tym  bardzo skromna.

Nie pozwoliła nazywać siebie artystką lecz zakazu tego nie będziemy respektować :)

Nika i Emuś jej ukochany jamnik

"Przed zabraniem się do pracy przytulanie Ema ! Obowiązkowo"

Wczoraj miałam przyjemność  rozmowy z Niką

Górall Anonim:  Witaj Niko, chciałabym przedstawić Twoją twórczość naszym klubowiczom,. Powiedz coś o sobie, o swoich pracach, gdzie można je oglądać, zakupić?

Nika: O moich pracach wie spora część moich znajomych, bo maluję od dawna. Portrety psów, zresztą też w większości jamników, były wystawiane cztery lata temu wraz pracami Aldony Jabłońskiej- Klimczak w Brwinowie. Nie bardzo wiem, co można o mnie napisać, prócz tego, że największą moją miłością są psy. Czy mogłabym prosić o jakieś pytania pomocnicze?
"Malarka Jamniczej Duszy" to tytuł dla mnie bardzo zaszczytny, pięknie brzmi i sprawili mi tym Państwo ogromną radość. dziękuję.

G.A: Jak określasz styl swoich prac ? Czy jest to jakaś celowa konwencja?

Nika: Właśnie, moi przyjaciele określają je jako surrealistyczne, psy są raczej bajkowe. Psy przedstawiam w idealnym świecie, szczęśliwe i uwielbiane, tak jakbym chciała, aby miał każdy pies. Konwencja jest jak najbardziej celowa w zależności od tematu pracy. Maluję w różnych technikach i formatach, są też oleje. Celowo nawiązuję do konwencji komiksu, ilustracji dla dzieci, ponieważ malarstwo realistyczne lub klasycznie nowoczesne nie jest moim środkiem wyrazu.

< klik

zobacz >>>ALBUM <<< Niki na facebook

G.A: A mistrzowie?

Nika: Fascynuje mnie Z. Beksiński, G. DeChirico i P.Delvaux. Uwielbiam patrzeć na obrazy prerafaelitów. Bardzo się cieszę, że podobają się wam pozostałe pracy, ale do psów konwencja bajki rzeczywiście pasuje najlepiej.

G.A: No tak, bo japońki horror to trochę zbyt hardcorowe  haha

Nika: Otóż to.

G.A: Ale musze przyznać, że ale są niezłe, żeby nie użyć słowa ładne

Nika: Kiedy maluję bajkowe psy przedstawiam je tak, jakbym chciała, aby żyły, a jeśli maluję "japoński horror" staram się uporać ze światem, który mnie przeraża. Nie mam kwiożerczych skłonności.

ZOBACZ >>>ALBUM "BUTELKI Z BENZYNA I KAMIENIE"<<<

G.A: Rozumiem. Lecz nawet te bajkowe sa niepokojace, groteskowe wydluzenie sylwetki, uproszczona mimika…no, to nie jest taka sielanka przecież. Ale jamniki rzeczywiście bajecznie bajkowe

Nika: Trochę oniryczny jest cały mój świat chyba, jeśli chodzi o obrazy "nie psie" to rzeczywiście, dążę do tego, aby było jak w dobrym thrillerze, gdzie nastrój grozy miesza się z kolorem i tworzy kontrast. Nie chodzi o epatowanie dosłownością, a pokazanie ile grozy może znajdować się w na pozór cukierkowym świecie (często mam na myśli konsumpcjonizm, omijanie trudnych tematów, kult piękności, zagrożenie dla niewinności), a jamniki mają żyć w świecie jak z bajki naprawdę!

G.A: W istocie jest tak, jak mówisz

Nika: Cieszę się, że tak to jest odbierane. Obrazy zawsze się rodzą się same, jeśli chodzi o świadomość, to w zasadzie już na studiach odrzucałam "modne" obligatoryjne style, o co się nieźle „naużerałam”. Teraz, gdy maluję nie muszę się martwić o ocenę, po studiach zaczęłam malowanie od nowa i obecnie korzystam tylko z technologii, których się nauczyłam.Czuję się też bardzo wyróżniona waszym zainteresowaniem

G.A: Nam tez miło poznać miłośniczkę jamników i artystkę

Nika: Zwykle w odniesieniu do siebie nie używam słowa "artysta", ale jamniki kocham całym sercem.

G.A: Noo... to skromność prawdziwa…w dobie szafowania takimi słowami.Dzisiaj mamy artystów od fryzur, ciastek i innych … Słowa staniały niestety

Nika: Tak – szafuje się.Tymczasem skoro artystami byli dawni mistrzowie, to trzeba się bardzo napracować, aby na nie zasłużyć.

G.A: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dar Niki dla Fundacji Jamniki Niczyje. Obie prace są na sprzedaż. wielkość całkowita 30/21cm

cena minimalna za każdy :100 zł

< powiększ

chęć zakupu prosimy zgłaszać mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt z Niką - poprzez >>>facebook<<<